Pół roku z naszą “kartuską”

Oto liścik jaki otrzymaliśmy od jednej z nowych opiekunek naszej kotki.

"Około pół roku temu zdecydowaliśmy się odkręcić naszą codzienność do góry nogami i wziąć do domu kotka. Ze względu na charakter i piękny wygląd wybór padł na kota kartuskiego. Trafiliśmy na kontakt do hodowli LWY KOTLINY i tak Mimi trafiła do naszej rodziny

Kicia jest przekochana! Lubi towarzyszyć nam w różnych czynnościach w domu, ale nie jest natrętna. Swoimi figlami i pomysłami poprawa humory w najgorszy dzień. Lubi grzać się przy kaloryferze i wskakiwać do najmniejszych pudełek. Udało się nauczyć ją, że nie można wskakiwać na stół i blaty kuchenne. Codziennie, gdy mój mąż wraca z pracy wita go słodkim, zawodzącym kocim marudzeniem. Jest też delikatna dla naszej córeczki.

Wszyscy nasi goście są nią zachwyceni! Jej przyjaznym charakterem, pięknym i miłym w dotyku futerkiem.

Gorąco polecam rasę kartuską!

Honorata i Marek z Łodzi"

 

 

Comments are closed.